Wujowy dwór, brytyjska parodia, wzięła na warsztat wszystko, co kocham w brytyjskiej kulturze i nie zostawiła na tym suchej nitki. Heritage Cinema w wyjątkowo przejaskrawionym stylu, ukazujący absurdy realiów Anglii XIX i początku XX wieku. Angielska wersja Roku 1670, z tą samą ilością satyry.
Wujowy dwór – karykatura dworskiej dumy
Według mnie to celna dekonstrukcja brytyjskiej nostalgii za „lepszymi czasami”, wcale nie taka jednowymiarowa, jak by się mogło wydawać. Eleganckie salony i idealnie utrzymany porządek tytułowego Dworu służą tu wyłącznie jako dekoracja. Bohaterzy – odklejeni moralnie i emocjonalnie. Nawet służba w tym uniwersum nie zdaje sobie sprawy z absurdalności sytuacji, w której się znalazła. Nieważne jak głupie są polecenia arystokratów, służba traktuje swoje obowiązki śmiertelnie poważnie!
To bezlitośnie dosłowna, rubaszna parodia. Przesadzona w każdym możliwym aspekcie. Nawet Tolkiena nie zostawili w spokoju. Jednak zdecydowanie taka konwencja zadziałała jak złoto. Wybuchy śmiechu rozlegające się co minutę świadczą za skuteczność! I cieszę się, że mogłam to obejrzeć na sali kinowej, a nie w domu. Na szczęście ciągle jeszcze są takie produkcje!
Nawiązania i inspiracje w Wujowym dworze
Produkcja garściami czerpie z motywów kochanych przez publiczność. Heritage Cinema (Downton Abbey, Bridgertonowie, kryminały Agathy Christie), przefiltrowany brytyjską tradycją humoru absurdalnego Monty Pythona i Blackaddera.
Kulturowe zaplecze tego filmu powoduje, że cała komedia dowozi od pierwszego do ostatniego momentu na wielu poziomach. Nie są to może motywy bardzo popularne – oglądałam film we Wrocławiu, a w całym mieście seans oferowało tylko jedno kino! No cóż, może po prostu mój gust jest taki „niszowy”.
Czy warto obejrzeć ten film?
Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Osobom, które nie lubią rubasznego żartu Benny’ego Hilla Wujowy dwór będzie żenująco irytujący. Jeśli jednak ciekawi was nowe wcielenie Toma Feltona, nie jesteście odporni na uroki angielskiego poczucia humoru, a dodatkowo znacie “to kino”, i “te książki” – będziecie ucztować aż miło!
Szczegóły dla ciekawych:
Dla osób, które chcą sprawdzić – polecam zwiastun!
Tytuł: Wujowy dwór (Fakham Hall)
Reżyseria: Jim O’Hanlon
Scenariusz: Jimmy Carr Patrick Carr
Główne role: Damian Lewis, Thomasin McKenzie, Ben Radcliffe, Katherine Watherstone, Tom Felton
Dajcie znać czy byliście już na Wujowym dworze i jak wam się podobało!
Magda
