Jan Stelmach zjawia się znienacka na pustej drodze w beskidzkim lesie. Jest ranny i zakrwawiony, a jego żona oraz roczna córeczka zniknęły bez śladu. W ten sposób tytułowy Oszast staje się scenerią dla pełnej napięcia serii zdarzeń, od których zależy zdrowie i życie – nie tylko dwóch zaginionych osób. Co tak naprawdę się wydarzyło?
[Współpraca recenzencka]
O czym jest Oszast?
„Oszast” Grzegorza Mirosława to powieść z pogranicza thrillera i kryminału, której akcja rozgrywa się współcześnie, w Beskidach. Mamy tu dwoje głównych bohaterów – Ankę, policjantkę pracującą na komisariacie w Rajczy, zainteresowaną badaniami naukowymi nad masowym grobem odnalezionym w Oszaście, oraz Szczepana – miejscowego leśnika i kuzyna odnalezionego przypadkiem Stelmacha.
Główni bohaterzy łączą wysiłki w poszukiwaniu córki i żony Jana. Śledztwo jest jednak połączone z innymi – znacznie mroczniejszymi wątkami.
Jak mi się to czytało?
Do książki od początku podeszłam z zaciekawieniem – głównie za sprawą historii. O klęsce głodu w Galicji słyszałam bardzo dawno temu, w szkole. Ogromnie lubię nawiązania historyczne w książkach. I nie czuję, że się przeliczyłam – fabuła pisana przez Grzegorza Mirosława bardzo mnie wciągnęła, a niespełna trzysta stron powieści otworzyło nowy obszar do przypomnienia ze szkoły.
Mroczny klimat lasu, świetnie skomponowany dramat i wiarygodnie poprowadzone wątki prowadzą nas do trzymającego napięcie końca. Opisy praktyk głównego antagonisty budzą wewnętrzny dystans, ale nie obrzydzają. Nie jest to przyjemne (kto by czytał o kanibalizmie z przyjemnością?) ale nie jest też odstręczające od całej reszty książki.
Wątki poboczne są równie interesujące co sama główna fabuła. Z biegiem czasu lepiej rozumiemy zainteresowanie Anki sprawą odkrycia zbiorowej mogiły oraz wewnętrzny przymus Szczepana do głębszego poświęcenia się sprawie kuzyna.
Oszast – historia głodu w Galicji?
Głównym historycznym nawiązaniem Oszastu była klęska głodu w Galicji, która miała miejsce w latach 1847–1849. Przyczyną klęski był nieurodzaj związany z chorobą ziemniaków oraz skrajne ubóstwo chłopów oraz wcześniejsza rabacja chłopska. W wyniku głodu i chorób zmarły dziesiątki tysięcy ludzi.
Dramat ten doprowadził mieszkańców Galicji do skrajnie trudnych wyborów – istnieją źródła potwierdzające, że klęska głodu spowodowała także przypadki kanibalizmu. (Więcej na ten temat można przeczytać tutaj). Grzegorz Mirosław zadaje jednak pytanie: czy te niewyobrażalne praktyki, które da się zrozumieć tylko w przypadku klęski głodowej, mogły przetrwać ponad sto lat? Odpowiedź znajdziecie na kartach powieści pt. „Oszast”.
Czytaliście już tę książkę? Co o niej myślicie!
Dajcie znać w komentarzach!
Magda
